atarionline.pl Idzie nowa Montezuma? - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1: CommentAuthorxxl
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    • 2:
       
      CommentAuthorpabloz1974
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    Ciekawe co z ptakiem ktory wracał do "gniazda" po wejściu w inna komnate i powrocie
    • 3: CommentAuthorpin
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    Dobry pomysł z tym scrollem ;)
    • 4:
       
      CommentAuthorEnjo
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    Hmmm... Zdecydowanie coś do przekazania koledze o podobnym nicku :)
    • 5: CommentAuthorgorgh
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    ooo pretty things!
    • 6: CommentAuthorJacques
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    @pabloz1974

    W Preliminary Monty (16k) chyba ptaka nie było ;-)
    • 7: CommentAuthorrbej1977
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    Uwielbiam te technologiczne demka gier na Atari z których 95% nie zostaje nigdy grami....Czemu zapał ludzi piszących na Atari jest tak mały w porównaniu z kolegami programujących na Commodore?.
    • 8: CommentAuthorgorgh
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    na c64 jest więcej koderów i większa audiencja, miejmy nadzieję, że projekt doczeka finału
    • 9: CommentAuthorxxl
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    mi sie bardzo podoba. swietny pomysl z tym skakaniem (inaczej niz w pitfallu) hero jest zawsze w centum.
    • 10: CommentAuthorurborg
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    Montezuma zawsze wydawał mi się nudną i statyczną grą. W takiego jednak miałbym ochotę zagrać. Niesamowite ile zmienia scroll, aż ma się ochotę eksplorować swiat gry. Tymczasem jak człowiek wie że za tą komnatą jest kolejna, za nią następna itd to jakoś eksploracja traci na atrakcyjnosci. Warto by tak przerobić kilka komnatówek np Misję, Miecze Valdgira Vickyego i pewnie parę innych. Te i tak dobre gry zyskałyby zupełnie nową jakość.
    • 11: CommentAuthorsis101
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    Problem jest taki z tym co pisze rbej1977 i gorgh, że na Atari to gdy działała jakakolwiek scena na Atari 8bit, to największa była w Polsce plus jakieś temat z lat 80 i początek 90tych. Zawsze nas było promil w stosunku do C64. Na Commodore mieli rozwiniętą scenę skandynawską, jakieś zachodnie Europy, a u nas jakieś abbuce co nic pawie nie wnosili do sceny. Gdyby nie społeczność atarowska z Polski plus tam kilka osób z czech, Słowacji, Niemiec i jacyś niezmordowani ludzie jednostkowo z Ameryki Południowej itp. to gówno by było. Z racji ilości ludzi zajmujących się tematem dzisiaj jest jak jest i zostało koderów i innych o wiele razy mniej ludzi niż na C64. To samo gdyby porównać mniej popularne sceny u nas, jak BBC, Amstrad, ZX. ZX to ruscy multum ich. Nie ma co płąkać. Jeżeli u nas kilka-naście osób robi projekty, to i tak jest zajebiście. Nie ma co porównywać tego do np. C64. Ich jest nie kilka, nie kilkanaście, ale kilkaset razy więcej i zawsze tak było. Wiadomo nie ma co wchodzić w jakieś polityczne sprawy co i kiedy firma Atari zjebała, ale mówiąc o realnych userach wtedy w przeszłości to ma się to do teraźniejszości. Taki klub Abbuc, to przepraszając wielu z tych Panów zawsze opierał się na tym, że to byli Panowie zupełnie nie w temacie sceny czy robienia profesjonalnych gier. Scenę tworzyło i tworzy środowisko PL + CzwechoSłowacja , DDR i inni w jednostkach. Najlepsi zajęli się od 20 lat grami.
    Co do Montezumy, ja lubię Preliminary Monty, pierwsza gra uruchomiona w 1986 roku. Nawet długo nie wiedziałem, że to wersja pre Montezumy. To akurat spoko sprawa,a to co w tym poście zajebiste także.
    • 12: CommentAuthorxxl
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    • 13:
       
      CommentAuthorRastan
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    Mnie się nie podoba. Jak Montezuma/Preliminary Monty to tylko eksplorowanie komnat. Ze scrolem gra traci klimat.
    • 14: CommentAuthorsis101
    • CommentTime18 Jun 2019
     
    W sumie Rastan masz rację. Gdyby tak pomyśleć o piramidach, to potencjalny badacz ich nie wie co jest dalej.
    No i skrolowanie pokazuje często komnaty gdzie 1/3 czy więcej tła to same cegłówki.
    • 15: CommentAuthorPecet
    • CommentTime19 Jun 2019
     
    Pomysł ciekawy, ale w praktyce może się kiepsko sprawdzać. Przy podziale na komnaty, gracz widział zawsze wszystko co w danym momencie było potrzebne. Mógł zaplanować trasę. Przy scrollu - jeżeli znajdujemy się na przykład na górze 'komnaty', to jej dołu juz nie widzimy.
    Za to np. Miecze Valdgira z chęcią bym zobaczył w tej postaci. Myślę, że ta gra bardziej by się nadawała do scrolla.
    • 16: CommentAuthorsun
    • CommentTime19 Jun 2019
     
    może silnik powinien mieć opcję włącz/wyłącz scroll dla purystów :)
    • 17: CommentAuthorrosomak
    • CommentTime19 Jun 2019
     
    Dla mnie gra na scrollu zyskała
    • 18: CommentAuthorxxl
    • CommentTime19 Jun 2019 zmieniony
     
    ciekawe jak autor poradzi sobie z przeszkadzajkami na PMG. Na filmiku nie ma czaszek,pajakow itd. (narazie to taki nowy spelunker)
    • 19: CommentAuthorJacques
    • CommentTime19 Jun 2019 zmieniony
     
    No i kolory komnat powinny płynnie przechodzić wraz ze scrollem, a tutaj jeden kolor na stałe ;-)
    • 20: CommentAuthorlopezpb
    • CommentTime19 Jun 2019
     
    OO Super, ale bardziej jako silnik do Ricka D. pasuje :)
    • 21:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime19 Jun 2019
     
    Tak mało osób na Atari koduje gdyż scena i podejście są specyficzne,ja chcąc nauczyć się kodowac na Atari robię to od zera i sam,mam kilku kolegów ze sceny chętnych do pomocy, ale by pomogli trzeba samemu wejść na odpowiedni poziom co łatwe nie jest, ja porzucilem Madsa,od podstaw uczę się Basica i co nieco Asemblera to podstawa i furtka do okielznania Ataryny,wkrecilem się na dobre bo takie zaprogramowanie A8 to prawie jak własny Terminator;).Poza tym C64mial prawie każdy a jedynie wybrani posiadali Atari :).Fajna zapowiedź, szkoda że labirynt bliźniaczy, już nikt nie umie nowych sensownych komnat zaprojektować? Pomysł ze scrollem to nowe światło w piramidzie,taki chłodny miły wietrzyk w zatechlych podziemich,ale zastanawiam się czy zostanie to należycie wykorzystane...... ... i czy zostanie.Gier nieukonczonych cała masa,można by zrobić takie compo:FEJK GAME albo po prostu Game Project.
    • 22:
       
      CommentAuthorTheFender
    • CommentTime19 Jun 2019 zmieniony
     
    Super to wygląda, chociaż ciekaw jestem czy autor upchnie to wszystko w stock.

    IRATA4:

    Poza tym C64mial prawie każdy a jedynie wybrani posiadali Atari :)

    Dostępność C=64 (Baltona spod lady, znajomości, wujek z erefenu) vs dostępność Atari (pod koniec lat 90 w Pewexach pojawiły się w sporych jak na te realia - ilościach Atari65XE skąd masowo zaczęły znikać) śmiem twierdzić, że było prawie tak jak piszesz. Z tym że dokładnie dokładnie na odwrót :D Oczywiście po 90 C=64 (jak już pojawiło się w normalnej sprzedaży) było masowo kupowane przez ludzi ... którzy nie mieli kasy na Amigę.
    Cała reszta okupowała targ z ruskimi podróbami NESa, ew. zarzynała kolejnego Pegazusa.
    • 23: CommentAuthorJacques
    • CommentTime19 Jun 2019 zmieniony
     
    Wcześniej było subiektywnie 50/50 (może nawet przewaga Atari), za to na początku lat '90 jak świeże bułeczki sprzedawały się tanie zestawy C64 Game System (C64G - jasny breadbin, joy, magnet, cartridge) i wtedy pewnie proporcje mogły się zmienić, ale nie jakoś drastycznie, bo Amiga i ST też zdobywały nasz rynek.

    Natomiast dominacja C64 i niszowość XL/XE w Polsce (wg Iraty) to jakaś alternatywna rzeczywistość ;-)
    • 24: CommentAuthorpyniek9999
    • CommentTime19 Jun 2019
     
    Commodorki C-64 i C-128/D też były w Pewex-sie obok Ataryn(przynajmniej u mnie w Rzeszówku) :)
    • 25: CommentAuthorrbej1977
    • CommentTime20 Jun 2019 zmieniony
     
    Oczywiście że dostępność Atari i Commodore w Polsce była na porównywalnym poziomie. Niszowe to było ST/STE a nie XL/XE.
    • 26:
       
      CommentAuthorTheFender
    • CommentTime20 Jun 2019
     
    Oczywiście, że nie (niestety, bo chorowałem na ten sprzęt).
    Nawet, jak kupowałem atarynę w Pewexie w Katowicach nie widziałem na półkach innego komputera.
    No ale nie będziemy się przecież kłócić o "komodore" ? :D

    Co do ST to ciężko mówić o dostępności, to była egzotyka zarówno w czasach octu jak i nawet w czasach gdy jaśnie królowa Amiga 500 zalegała półki sklepowe :)
    • 27: CommentAuthorrbej1977
    • CommentTime20 Jun 2019
     
    Cholera, możesz mieć rację. Jak teraz sięgam pamięcią to na samym początku wszyscy moi koledzy mieli małe Atari ale później to się wyrównało.
    • 28:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime20 Jun 2019
     
    @TheFender faktycznie tak było jak mówisz, tyle że ja pamiętam to troszkę inaczej,jestem pewno młodszy. Za moich czasów to Pewexy padały jeden po drugim,a w ich miejsce pojawiały się sklepy niezależne, komputerów było mnóstwo na giełdach,bazarach i we wspomnianych sklepach.Jestem w temacie praktycznie od początku.
    • 29: CommentAuthorrbej1977
    • CommentTime20 Jun 2019
     
    To były czasy. Pamiętam jak zobaczyłem River Raid i powiedziałem: "Ale grafika. Jak na filmie".
    • 30: CommentAuthorgorgh
    • CommentTime20 Jun 2019
     
    haha
    • 31: CommentAuthorPecet
    • CommentTime20 Jun 2019
     
    O lol. River RAID to była pierwsza gra jaka widziałem na Atarynie, miałem jakieś 5-6 lat, ale nie przyszło mi coś takiego do głowy:)
    Brzmi jak 'fotorealistyczny arkanoid'.
    • 32:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime20 Jun 2019
     
    Fotorealistyczny to był morphing Draconusa w Draconewta,niektóre obiekty z Mieczy Valdgira takie jak:posąg wróżbity,a z Blinkyego aniołek, też wydawały mi się fotorealistyczne.
    • 33: CommentAuthorrbej1977
    • CommentTime20 Jun 2019 zmieniony
     
    Zorro i Goonies to były dla mnie prawdziwe interaktywne filmy. O Karatece nie wspominam, bo nie wierzyłem w to co widzę. I nieśmiertelny Neptun 156..Przez rok myślałem że to jest obraz w kolorze....
    • 34: CommentAuthorPecet
    • CommentTime20 Jun 2019
     
    Karateka miał super płynna animację:)
    A fotorealizm to miałem w Silent Service jak przez peryskop oglądałem statki.
    • 35:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime21 Jun 2019 zmieniony
     
    ...no tak , ale te gry były z założenia filmowe , grafika to taka mało realistyczna w The Goonies,Karateka był spoko o ile znało się sterowanie i niuanse ,ja Karateke przechodziłem hakując system :-) ,wystarczyło jak ukończyłem pierwszy etap ,można było przewinąć kasetę do kolejnego ,ustawić magnetofon na odpowiednim sygnale i wczytać inną planszę .Komputer nie sprawdzał kolejności wczytywanych danych , może to zasługa "piratów" ? ??
    Muszę kiedyś sprawdzić czy zadziała gdy po game over w drugiej planszy spróbuję wczytać kolejny etap zamiast pierwszego .
    @Pecet
    no zależy co masz na myśli pisząc "płynna" ,akurat Karateka to okrutnie rwał, w niektórych momentach animacja leciała na łeb na szyję , no a że animacja postaci była rozpisana na większej niż zazwyczaj liczbie klatek to było widać,była również bardzo naturalna co także ją wyróżniało ,do czasu Prince of Persja tego samego autora .
    • 36: CommentAuthorPecet
    • CommentTime22 Jun 2019
     
    Tak Irata, chodzi mi właśnie o animację głównego bohatera.
    • 37:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime22 Jun 2019
     
    no można się domyślić , ale pisząc że miał super płynną animacje to trudno się zgodzić gdyż rwał jak diabli ;-) .

    @pin -odpalałeś Karateke na Rapidusie ? zapodaj filmik :-)