atarionline.pl Kinoautomat - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime22 Aug 2019 zmieniony
     
    Wiele lat temu w TVP był emitowany czechosłowacki serial w którym widzowie w studio naciskając przyciski decydowali o losie głównego "bohatera", a i widzowie przed telewizorami mieli wpływ na jego dalsze poczynania - poprzez włączanie i wyłączanie światła we własnym domu - jak ma postąpić czy pozornie dobrze czy źle, czego efekty były nieprzewidywalne, bo wychodziło nie tak jak można by się spodziewać. Zastanawiałem się wtedy jak to mierzyli i jak to nagrywali? Jak wyglądały alternatywne scenki, czy zmieniały fabułę? Często miałem jednak wrażenie, że było to tak pomyślane, że scenki niezależnie od wyboru, kończyły się w tym samym punkcie, bo nasz "bohater" mimo pozytywnych wyborów i tak wpadał w coraz to większe tarapaty, chyba ostatecznie się z nich ratując, ale do dziś nie wiem jak było naprawdę...

    Przez lata nie udawało mi się tego serialu odnaleźć, znajomi w ogóle nie pamiętali, a dziś udało mi się ten serial odnaleźć, dzięki temu, że ktoś dwa lata temu szukał na wykopie: ->link<- tam poznałem oryginalny tytuł "Rozpaky kuchaře Svatopluka" i link do tej strony: ->link<-

    Po tytule znalazłem dość ciekawy tekst o telewizji interaktywnej w ogóle: ->link<-

    Początkowo miałem to wrzucić jako ciekawostkę, ale po przeczytaniu powyższego tekstu postanowiłem założyć nowy wątek, gdyż kojarzy się to z grami, od papierowych paragrafówek, po gry komputerowe - od tekstowych po filmowe, w których dokonujemy wyboru "przemykając" przez fabułę.

    Tu można zobaczyć film dokumentalny: ->link<-

    Szukając po tytule jeszcze sporo można znaleźć.

    Może kogoś to zainspiruje, może pamięta tego typu filmy, czy gry, a może ktoś jeszcze pamięta ten serial? :)
    • 2: CommentAuthorgorgh
    • CommentTime22 Aug 2019
     
    fajne znalezisko, mnie bawiło zawsze w programie "decyzja należy do ciebie" to ciągłe bieganie w te i nazad publiczności
    • 3: CommentAuthorbruno_j
    • CommentTime22 Aug 2019 zmieniony
     
    @QTZ
    Dawniej niewiele rosyjskich obywateli uczestniczących w Interwizji miało swoje prywatne telefony, wobec czego telewidzowie głosowali poprzez włączanie lub wyłączanie światła w domach.

    To co dzisiaj brzmi jak farsa, było rzeczywistością w czasach Związku Radzieckiego: jeżeli dana piosenka podobała się widzom, wówczas zapalali światła w całym domu, jeżeli się nie podobała – gasili je.

    Państwowe Spółki Energetyczne zapisywały wówczas skoki obciążenia i przekazywały te wyniki stacjom telewizyjnym, które na ich podstawie ustalały punkty otrzymywane przez danego zawodnika uczestniczącego w konkursie.


    ->link<-

    Nie wiem na ile to prawdziwa historia, ale jest to jakiś sposób.

    [Edit]
    I tak to robili u południowych sąsiadów:
    ->link<-
    Od drugiej części dystrybucja zużycia energii elektrycznej w całym kraju była monitorowana w centrum kontroli energii, a później kamera telewizyjna nakręciła także oświetlenie okien na osiedlu Bohnice w Pradze

    Tłumaczył wujek Google.

    A całość oparta na idei paragrafówek. Może być jedno zakończenia, może być wiele, w zależności od widzimisię autora.
    • 4:
       
      CommentAuthorKaz
    • CommentTime22 Aug 2019
     
    Ciekawe znaleziska. To może ktoś się pokusi o zrobienie gry paragrafowej, która będzie na Silly Venture czy innym zlocie zależna od reakcji publiki? :D
    • 5: CommentAuthorAdam
    • CommentTime23 Aug 2019 zmieniony
     
    Jak przez mgłę pamiętam, że oglądałem w tamtych czasach w telewizji coś takiego, z wyborem dokonywanym przez widzów, ale fabuły kompletnie nie jestem sobie w stanie przypomnieć.

    Nie wiem, czy to właśnie wtedy dopadło mnie zdziwienie, że współcześnie żyjąca osoba może mieć na imię Świętopełk (Svatopluk), czy też to imię zapadło mi w pamięć z powodu innych czechosłowackich seriali ;)
    • 6:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime23 Aug 2019
     
    Już dawno temu furorę w salonach robił "Dragon's Lair" gdzie grało się "decyzyjnie"... ;) To był rok... 1983 r.

    • 7: CommentAuthorQTZ
    • CommentTime25 Aug 2019 zmieniony
     
    Dzięki za wypowiedzi już myślałem, że nikt oprócz mnie tego nie pamięta :)

    @Bruno_j Nie wiedziałem, że w Rosji była na tej zasadzie oceniana Interwizja :) - fajne zdjęcie w tym artykule :)

    @Adam Też fabuły nie pamiętałem, tylko że głosowania były w krytycznych momentach, nie pamiętałem też imienia, ale wygląd samego głównego aktora - prowadzącego, ludzi z przyciskami, to, że pokazywali jakieś osiedle jak głosują i jakiś pulpit i faceta, chyba w elektrowni.

    @Gorgh Nie pamiętam że biegali, mógłbyś coś o tym rozszerzyć?

    Jeszcze podobno był sposób z mierzeniem oglądalności - materiał był nadawany na dwóch programach, widzowie przełączali, a pomiary oglądalności wskazywały wybór widzów... do dziś nie rozumiem jak można mierzyć oglądalność - niedawno słyszałem, że robią ankiety, albo mierzą grupę "ochotników", ale jak na żywo, wszystkich?

    @Dracon Słyszałem o tej grze, ale nie wiedziałem, że to gra decyzyjna. Były takie gry filmowe w których się strzelało do wrogów, jak film dojechał do miejsca gdzie wróg stał, wtedy w zależności czy szybko trafiliśmy to była odpowiednia animacja, itd.

    @Kaz myślę, że to świetny pomysł! Myślałem, że fajnie żeby ktoś zrobił taką grę, ale żeby zrobić prezentację - głosowanie na żywo, tak jak w filmie na widowni, na zlocie to nie :) Właściwie każda gra by się nadała, nawet można powiedzieć, że głosowanie na prace w compo jest taką grą, można by użyć metody - za którą opcją głośniej zakrzyczą z pomiarem głośności :) albo współcześnie poważnie w ciszy - smartfonów :]

    Jednak myślę, że na potrzeby publiczności gra powinna być przygotowana specjalnie - powinna to być historyjka biegnąca od punktu A do końca poprzez różne rozwidlenia, przez które przejście powinno zajmować mniej więcej tyle samo czasu - myślę, że .5 do 1h, a decyzje powinny być w miejscach gdzie bohater wpadałby w tarapaty myślę, że około 10 decyzji np. za chwilę wejdzie szef, co pan Petelka ma zrobić - A - schować się ze wstydu w szafie, B - szybko postarać się ogarnąć sytuację, a wtedy po wybraniu opcja A szef nie przejmując się pracą wyciągnąłby flaszeczkę, przy opcji B, mimo ogarnięcia sytuacji szef szczególnie by się nie przejął naszym zaangażowaniem i mielibyśmy ten sam punkt fabuły. A najlepiej gdyby było to coś zaskakującego i / lub śmiesznego tak jak to chyba było w tym serialu - w sumie chętnie bym pooglądał... i ktoś kto by robił tę grę też warto żeby zobaczył - na DVD (13 płyt) podobno są też scenki, które nie były wybrane i emitowane, więc z tych płyt można by się zorientować jak to robić. Podobno było tak jak myślałem, że wybory nie miały wpływu na fabułę, jak całość, tylko na bieżącą sytuację. Wracając do gry to żeby nie było nudno powinna mieć przynajmniej proste ilustracje - tu przypomina mi się gra Pirxa Headache z grafiką ASCII - przy prezentacji (link z AOL) której na Wapniaku 2017 zabawa była zbliżona klimatem :)
    • 8: CommentAuthorbruno_j
    • CommentTime25 Aug 2019 zmieniony
     
    @QTZ
    W Polsce od 1996 roku badania telemetryczne prowadzi firma Nielsen Audience Measurement, mająca obecnie amerykańskiego właściciela. Realizuje je na grupie 2000 gospodarstw domowych (w przeszłości było ich mniej), w którym mieszka ponad 5000 osób powyżej 4. roku życia. Jak sprawić by ta wybrana grupa ludzi reprezentatywna dla całego społeczeństwa?

    Instytut korzysta z danych z Głównego Urzędu Statystycznego, który gromadzi informacje demograficzne. To jednak nie jedyne źródło. Dodatkowo prowadzone są analizy struktury społeczeństwa w ramach badania założycielskiego. Jest ono realizowane każdego roku w dwóch falach - wiosennej i jesiennej - przez niezależną firmę badawczą. Z bazy adresów GUS losowanych jest wtedy 8 tys. gospodarstw domowych. Udają się do nich ankieterzy, by zapytać o kluczowe rzeczy związane z oglądaniem telewizji.

    Badanie założycielskie ma na celu ustalić, ile procent gospodarstw w Polsce posiada telewizor, ile jest odbiorników w ich domach oraz z jakich źródeł sygnału TV korzystają ich mieszkańcy. Badanie ma wyłonić też bazę adresów, którą służą do późniejszej rekrutacji panelistów.

    Wybranym ludziom proponowane jest dołączenie do panelu. Jeśli zgodzą na udział w byciu statystycznym odpowiednikiem jakiejś części społeczeństwa, dołączają do niego na kilka lat (by podążać za zmianami w populacji, firma co roku wymienia kilkanaście proc. gospodarstw biorących udział w badaniu).

    W gospodarstwach domowych panelistów są montowane specjalne urządzenia nazwane telemetrami. Podłącza się je telewizorów i dekoderów. Telemetry rejestrują, kiedy włączony i wyłączony został telewizor oraz jakie kanały były oglądane.

    ->link<-