atarionline.pl COVID-19 Watcher - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1: CommentAuthorGekoPL
    • CommentTime21 Sep 2020
     
    Jeśli wierzysz, że TU jest tak "DOBRZE" jak twierdzi rząd ("dobra zmiana" itp.) to Ci z serca współczuję... jesteśmy w "czarnej dupie" i niestety długo z niej nie wyjdziemy...
    • 2: CommentAuthorxxl
    • CommentTime21 Sep 2020
     
    mam nadzieje rozmawiamy o wirusie...

    rzad nie twierdzi ze jest dobrze... wrecz przeciwnie :-)
    • 3: CommentAuthorGekoPL
    • CommentTime21 Sep 2020
     
    Moderatorom proponuję zamknąć ten wątek bo on do niczego nie prowadzi... a tematyka Atari jest praktycznie znikoma...
    • 4:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime21 Sep 2020
     
    ... ale takie wątki są ciekawe ;),później zrobi się goręcej i niektórzy mogą prosić o usunięcie profilu co zazwyczaj ma miejsc przy dyskusjach niezwiązanych bezpośrednio z A8,taka selekcja pozaprogramowa ;).
    • 5: CommentAuthorxxl
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    kieds robili skecze o wrozbitach do ktorch wysyla sie zdjecie a ci lecza :-)

    teraz mamy to samo "za darmo" w nfz, tylko ze swoje zdjecie trzeba wyslac mms :D

    ale czego sie spodziewac, nowy poziom dna, podczas telekonf. pajace maja maseczki :D
    • 6: CommentAuthorGekoPL
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    @pin - przejrzałem pobieżnie "twórczość" xxl - widzę że pełni rolę nadwornego błazna i trola tego forum; o czy świadczy chociażby powyższy post IRATA4. :D
    • 7: CommentAuthorxxl
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    "dystans spoleczny" juz zadzialal, łakniesz poklepywania po plecach? z Pinem? :-)
    • 8: CommentAuthorMq
    • CommentTime22 Sep 2020 zmieniony
     
    Nie ma jak pobieżnie ocenić kogoś fachowo na podstawie pobieżnego przejrzenia postów pod wpływem innego pobieżnego nakręcenia przez inną osobę, której też się nie zna. Gratuluję koledze GekoPL zajebistego wyczucia, profesjonalnych metod diagnostycznych i jedynie słusznych (na milion procent) wniosków na tej podstawie.
    Nie biorę udziału w tej dyskusji, i postaram się dalej nie brać, ale dorzucę tylko krótko, że są osoby, które w pełni zgadzają się z tym co tu pisze xxl (min.ja), ale niekoniecznie uważają, że trzeba aż tak dużo na ten temat pisać, zwłaszcza mając świadomość, że są na tym świecie sprawy, które nie każdy zrozumie pomimo nie wiem jak dokładnego wyłuszczania sytuacji, a interpretacja tego wszystkiego co się dzieje wokół pozostaje poza ich możliwościami postrzegania.
    • 9:
       
      CommentAuthorbocianu
    • CommentTime22 Sep 2020 zmieniony
     
    tak sobie czytam te Wasze przepychanki i czasem mam wrażenie, że nie chodzi do końca kto ma racje, tylko kogo można przy okazji obrazić.

    A i tak moja racja jest najmojsza.
    • 10: CommentAuthorMq
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    Bardziej niż obrazić, to chodzi o to, żeby tak balansować na granicy obrażenia, żeby ktoś drugi nie wytrzymał i oskarżył kogoś pierwszego o obrażanie, a wtedy ten pierwszy mógł się wyłgać, że wcale nie obrażał. Chodzi o takie subtelne niuanse, które mogą posłużyć do sprowokowania drugiej strony i wtedy po wycięciu z jego kontekstu emocjonalnego fragmentu, można oskarżyć o obrażanie siebie przez stronę, którą faktycznie samemu się obrażało:-)
    Czyli cytat z filmu jak najbardziej trafny:-)
    • 11:
       
      CommentAuthorCreonix
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    Ale jaka różnica czyja racja? Jedni ją mają a inni nie, jednak oszukani zwykle nie chcą uwierzyć, że zostali oszukani, zwłaszcza jeśli to rząd ich okłamał. Ich sprawa, nic nie zrobimy.

    To nie jest kwestia prawa do opinii. To kwestia rozumienia co się dzieje lub bycia kompletnym ignorantem i łykającym kłamstwa pelikanem.
    • 12: CommentAuthorpin
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    Czas pokaże, czyja racja jest najmojsza, ciekawe tylko jakim i czyim kosztem.
    • 13: CommentAuthorxxl
    • CommentTime22 Sep 2020 zmieniony
     
    juz pokazal. ile czasu potrzebujesz zeby do Ciebie dotarlo. do konca zycia bedziesz powtarzal "zobaczymy"?
    • 14: CommentAuthorgorgh
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    "Miłujcie się wzajemnie, tak jak ja Was umiłowałem"
    gorgh
    • 15: CommentAuthorGekoPL
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    "Nigdy nie dyskutuj z głupcem - ludzie mogą nie zauważyć różnicy!"
    Stanisław Jerzy Lec
    • 16: CommentAuthorKoval
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    "Lepiej milczeć i wydawać się głupcem, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości" - M. Twain :)
    • 17: CommentAuthorMq
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    "Dzień dobry, zastałem Jolkę?" - Maksymilian Paradys.
    • 18:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    @bocianu tu nie chodzi o obrażanie tylko lekceważenie czyjegoś zdrowia,a to nie znowu błahostka ... "skoro dajmy na to pin nosi maskę by powiedzmy xxl nie zachorował,a xxl nie wiedząc czy jest chory maski nie nosi i potencjalnie zaraża pina to ten się wścieka...

    Ja ludzi bez maski kłuję znalezionymi strzykawkami które mogą nie nosić znamion HIV bądź przeleżały 48h i wirus zdechł -ludzie od razu czują się niepewnie-tak jak ja wśród tych którzy świadomie mimo globalnych informacji nie potrrafią zastosować się do prostych zaleceń.
    Oczywiście żart,ludzi bez masek wypraszam siłą ze sklepów i na osiedlu już maski noszą,przynajmniej jak mnie widzą.
    • 19: CommentAuthormono
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    Przecież maska działa w dwie strony.
    • 20:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    no nie bardzo,taka z odpowiednim filtrem owszem,ale jak ktoś bez maski ci kichnie to wirus nawet wniknąć może przez kontakt z powierzchnią oka,więc maska z odpowiednim filtrem na niewiele się zda,co innego jak dwie strony mają coś na twarzy.
    • 21: CommentAuthoras...
    • CommentTime22 Sep 2020 zmieniony
     
    @mono,
    Maski fp3 z zaworkiem nie działają w dwie strony !
    100% racji!
    Te najlepsze chronią tylko osobę która ją ma, innych zupełnie nie.

    Gdybym był zarażony zaraził bym każdego, zanim trzeba było modne to tylko takich używam/używałem.
    One naprawdę świetne chronią przed wirusem, ale odwrotnie zupełnie...

    Pełna maska mp-5 z filtro pochłaniaczem p3/p5 ( z datą ważności 2024 i 2024).

    Jak była "pandemia" chodziłem po bulwarach wiślanych itd.
    Policja podchodziła do każdego do mnie nigdy nie podeszli..

    Widziałem tylko ich przerażenie jak oni ze szmatami na twarzach a ja w masce, oraz na fitropochłaniu certyfikat itd. z datami...

    Maski to idiotyzm.
    Odkażanie ich.
    Widzę jak ludzie wyjmują z kieszeni, taka maska zwykła to 15minut i do utylizacji.
    Fp3 z zaworkiem to z max 8h.

    A taka mp5, ją się psika albo w sprayu min. 70%
    • 22: CommentAuthorGekoPL
    • CommentTime22 Sep 2020 zmieniony
     
    Zakładacie od samego początku, że maseczka ma chronić ją noszącego(to bardzo polski-egoistyczny tok myślenia)... a to niestety działa inaczej.

    Jeśli cześć z nas ich nie będzie nosić to niestety to wszystko naprawdę nie będzie mieć sensu. Szczególnie że jest sporo nosicieli nieświadomych a na dodatek sporo przypadków jest praktycznie bezobjawowych.
    • 23: CommentAuthorKoval
    • CommentTime22 Sep 2020
     
    Stosowanie maseczek i zachowanie dystansu to wg naukowców w tej chwili najprostsze metody ograniczenia liczby zarażonych ludzi. Nie rozumiem, jak tępym egoistą trzeba być, żeby nie zakładać maski. Jak jeden z drugim masz na to wywalone, nie bierzesz pod uwagę własnego zdrowia, to zrób to dla innych, którzy są w grupie ryzyka. Z samej empatii dla drugiego - załóż maskę. Tobie to niewielka różnica, a innemu może ocalić życie. Tobie ta chwilowa niewygoda (która jednak jest, bądźmy szczerzy, niewielka) nie zrobi szkody, a innemu oszczędzi umierania pod respiratorem. Czego tu nie rozumieć? Koszt niewielki, a konsekwencje ogromne. Że co? Ogranicza Ci to wolność? To bardzo mało tej wolności masz, że tak walczysz z takim niedużym przedmiotem jak maseczka. Żyjesz w społeczeństwie, pewne kompromisy są konieczne. Może idź na pustynię, jak społeczeństwo i normy społeczne z nim związane Ci przeszkadzają. Będziesz dziko wolny, będziesz mógł robić wszystko, czego twój egoistyczny umysł pragnie, będziesz mógł napaść swoje ego tą nieograniczoną wolnością, śmiejąc się całemu zniewolonemu światu w twarz. Będzie spoko...;)
    • 24: CommentAuthorxxl
    • CommentTime22 Sep 2020
     

    IRATA4:

    potencjalnie zaraża pina to ten się wścieka


    ciekawe czy pin sie wscieka na sasiadke ktora ma auto i potencjalnie rozjezdza pina na drodze.

    IRATA4:

    ludzi bez masek wypraszam siłą ze sklepów i na osiedlu już maski noszą,przynajmniej jak mnie widzą.


    wiesz, pod kazdym wiekszym sklepem jest taka plaga meneli zaczepiajacych ludzi i mamroczacych cos pod nosem. nie dziw sie ze pozniej patrza sie na Ciebie jak na wariata.

    GekoPL:

    Jeśli cześć z nas ich nie będzie nosić to niestety to wszystko naprawdę nie będzie mieć sensu. Szczególnie że jest sporo nosicieli nieświadomych a na dodatek sporo przypadków jest praktycznie bezobjawowych.


    no to gdzie jest zagrozenie? :D zaraze sie bezobjawowo? trudno ;-) pewnie codziennie sie zarazam bezobjawowo jakims dziadostwem.

    Koval:

    Stosowanie maseczek i zachowanie dystansu to wg naukowców w tej chwili najprostsze metody ograniczenia liczby zarażonych ludzi.


    wszyscy to wiedza. wszyscy wiedza rowniez ze jak chcesz zyc bezpiecznie to siedz w domu ;-)
    • 25: CommentAuthorGekoPL
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    "Nigdy nie dyskutuj z głupcem - ludzie mogą nie zauważyć różnicy!"
    Stanisław Jerzy Lec
    • 26: CommentAuthorxxl
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    powtarzasz sie ;-)
    • 27: CommentAuthorGekoPL
    • CommentTime23 Sep 2020
     

    Czuję, że masz przewagę :P
  1.  
    Maseczka jest spoko, bo nie trzeba myć zębów. Sądząc po prędkości wypłaszczania krzywej to chyba niestety jedyna korzyść...
    • 29:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    @ mgr_inz_rafal
    krzywa się wypacza bo bydło wróciło z wakacji gdzie zasady mieli głęboko w dupie i nawet wybierak by nie podołał ...chociaż ? ;)

    Z tymi zębami racja,już oszczędiłem sporo na paście .
    Ps.jak z osadu zębowego uformujesz kulkę to nadaje się jako odstraszacz dzikich psów,moli a i w czoło można kogoś tym rzucić :D.
    • 30:
       
      CommentAuthorpabloz1974
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    Tak tak , krzywa zachorowania jest książkowa. Mieści się w brzegowych. Wszystko jest jak należy
    Ale niestety Polaczek uwielbia dyskutować z władza, naukowcami , wiedze bierze z YT. potem wygrywa w sądzie , jest precedensowy wyrok. Zdejmuja np fotoradary bo polaczek wygrał w sądzie, chwali sie na portalachvi w piątek przy sikaczu IPA. Teraz polaczek dumny może szybko jezdzic po wsiach i rozjeżdżać dzieci.
  2.  
    Wygrał w sądzie? No co za wredny "Polaczek" :D
    • 32: CommentAuthornosty
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    Skoro już wycieracie sobie gęby Twainem, to przypomnę inne jego słynne zdanie:

    "Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani."

    Miłego dnia.
    • 33:
       
      CommentAuthorpabloz1974
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    No wygrał wygrał bo w sadzie był wujek co sądzi od 1956 roku
    • 34: CommentAuthorKoval
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    "Mądrej głowie dość dwie słowie...", głupiemu to i epopei mało. Dalej są tacy, co trzeba im pokazać obrazki, jak ten wyżej z maseczkami, a jeszcze dalej tacy, co trzeba im te obrazki tłumaczyć, ale tu już jest zapętlenie i powrót do punktu pierwszego;)

    xxl:
    "no to gdzie jest zagrozenie? :D zaraze sie bezobjawowo? trudno ;-) pewnie codziennie sie zarazam bezobjawowo jakims dziadostwem."

    A przeczytaj sobie mój post wyżej, to zdanie o empatii, o społeczeństwie. O tym, że jak się ma wywalone na własne zdrowie, to z czystej uprzejmości i dobrego wychowania, kosztem niewielkiej niewygody własnej można by oszczędzić komuś dużych nieprzyjemności.

    "wszyscy to wiedza. wszyscy wiedza rowniez ze jak chcesz zyc bezpiecznie to siedz w domu ;)"
    Wszyscy już wiemy, że masz w d...ie innych, i że noszenie maseczki to jest zaj...ste poświęcenie z Twojej strony, więc nikt nie wymaga od Ciebie AŻ siedzenia w domu. (właściwie mam wrażenie, że tu już nikt niczego od Ciebie ani nie wymaga, ani sie nie spodziewa...)

    "ciekawe czy pin sie wscieka na sasiadke ktora ma auto i potencjalnie rozjezdza pina na drodze."
    Nie wypowiadam się za pina, ale jak się widzi sąsiadkę -11 dioptrii, która po pijaku wsiada do auta z uszkodzonymi hamulcami, to "potencjalność" tego rozjechania drastycznie wzrasta. Co nie znaczy, że sąsiadka zrozumie tłumaczenie niestosowności swojego zachowania. Powody niemożności zrozumienia mogą być różne (bo jest pijana? bo nie wie, czym są hamulce w samochodzie? bo nie widzi przeszkód z racji -11 dioptrii?)

    W ogóle mam wrażenie, że to już ta epistoła z początku mojej wypowiedzi, więc już przez to adresat jest znany. Jeszcze tylko ostatnie: "nie, bo nie!" - taka jest gówniarska pseudoargumentacja przeciwników noszenia maseczek. Lekarze, naukowcy mogą sobie "płuca wypluć", a ja ("JA"!) swoje.
    EOT z mojej strony
    • 35: CommentAuthorxxl
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     
    kazdy dobry czlowiek poprze ta ustawe... tfu... bedzie nosil maseczke.
    • 36: CommentAuthorKoval
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    "JA! JA! Patrzcie: JA! Moje zdanie jest najmojsze, a brzmi ono: nie, bo nie! Tako rzekłem JA!"
    • 37: CommentAuthorxxl
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     
    zagrozenie (a przede wszystkim skala) w ktore wierzysz dla mnie jest zabobonem. zaslanianie twarzy w naszej kulturze jest nowum, nie jestem na tyle postepowy. sorka.

    to Ty mi narzucasz swoja wiare.
    • 38: CommentAuthorKoval
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    Zabobonem jest negowanie ustaleń naukowych, bo się w nie (taraaaam!) nie wierzy.

    Jeżeli przez proste zasłonięcie twarzy mogę odjąć promil od ryzyka zakażenia kogoś z grupy ryzyka, a tego nie robię - to to jest egoizm.

    W naszej kulturze aktualnie króluje nauka, w średniowieczu królowała ciemnota i wtedy też nie widziano np. związku plagi szczurów z epidemią dżumy. Dziś, mimo TAKIEGO dostępu do wiedzy, niektórzy "nie wierzą" w epidemię. Rzeczywiście obiektywnie trzeba Ci przyznać rację: nie jesteś aż TAK postępowy...

    Miłego dnia i zadowolenia z siebie (chociaż o to jestem spokojny;)
    • 39: CommentAuthornosty
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     
    "Jeżeli przez proste zasłonięcie twarzy mogę odjąć promil od ryzyka zakażenia kogoś z grupy ryzyka, a tego nie robię - to to jest egoizm."

    Nie.
    To co opisałeś, to znany błąd poznawczy polegający na błędnej ocenie ryzyka. Z badań wynika, że mamy (jako ludzie) tendencję do niedoszacowywania zdarzeń o bardzo małym prawdopodobieństwie, ale (uwaga!), tylko do momentu gdy ktoś zwróci naszą uwagę na takie ryzyko. Wtedy odwrotnie: przeszacowujemy je i trudno osiągnąć nam spokój dopóki nie zminimalizujemy go do zera.
    Obecna pandemia nadaje się idealnie jako przykład tego błędu poznawczego.
    Jak dorzucisz do tego kolejne: heurystykę dostępności, a wręcz kaskadę dostępności, to masz mniej więcej odpowiedź na pytanie dlaczego akurat teraz napisałeś powyższe zdanie.

    Jeśli nie wierzysz (taraaaam!) badaniom naukowym wyjaśniającym jak działa nasza psychika, to odpowiedz sobie na pytanie, czy równie chętnie nosiłeś maseczkę rok temu w czasie epidemii grypy? Podpowiem, że (znów) wg badań naukowych (firmowanych min. przez WHO i kilka krajów z naszego kręgu cywilizacyjnego) można oszacować rzeczywistą liczbę zgonów w Polsce z powodu grypy i powikłań na 3 - 10 tys. rocznie (zależnie od zjadliwości w danym sezonie).
    Tyle, że jeszcze rok temu nikogo to nie obchodziło, a informacje o tym fakcie trzeba było wykopywać z prac naukowych bo nie krzyczały do nas na czerwono z pasków w TV.
    • 40: CommentAuthorKoval
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     
    Nie nosiłem maseczki w czasie epidemii grypy. Uważam natomiast, że byłoby świetnie, gdyby każdy przeziębiony/chorujący na grypę zakładał maseczkę. Zapobiegłoby to z pewnością wielu zachorowaniom np. w środkach komunikacji miejskiej, gdzie nieraz ściśnięty jak sardynki ze smarkającymi, kaszlącymi ludźmi byłem narażony na zarażenie. Takie noszenie maseczek w przypadku przeziębienia jest zdaje się powszechne w tych bardziej cywilizowanych krajach azji. Ale tam dużym szacunkiem cieszy się hasło "zdyscyplinowanie", "odpowiedzialność", "pracowitość" i jeszcze parę innych, które w naszym kraju można zastąpić np. słowem "warcholstwo", "prywata" itd. Te cechy od wieków nam, Polakom, towarzyszyły. I bez względu na przyczynę naukową mojego zachowania (nie znam się na psychologii, bardziej przemawiają do mnie cyferki), uważam, że każde działanie, które dąży do zmniejszenia ryzyka zakażenia, a jest obarczone naprawdę małym kosztem, JEST uzasadnione. Nie chciałbym, żeby np. ktoś z mojej rodziny został zainfekowany, bo jakiś baran "nie wierzył" w wirusa i nie chciało mu się założyć maseczki na ryj.
    Skąd taki opór przed ich noszeniem? Taki ośli, debilny opór. Wstyd zmienić zdanie? A może niektórzy naczytali się "Księżniczki na ziarnku grochu" i niewygodna maseczka przewyższa nawet cierpienia tej bajkowej księżniczki? A może niektórym pomyliła się konsekwencja i czasami dobry upór (np. w dążeniu do jakiegoś fajnego celu) z wiedzoszczelnością i tępotą?
    Jaki to jest, k...a, opór ze strony takiego jaskiniowca, żeby grzebnąć tą swoją łapą z przeciwstawnym kciukiem, chwycić maseczkę i założyć na ten tępy ryj! Zbawi go nie założenie maseczki, czy co? No już się nie da tego bardziej dosłownie przekazać.
    • 41: CommentAuthornosty
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     
    Jeszcze a propos "proste zasłonięcie twarzy": komuś może wydawać się, że to przecież gest, który niewiele kosztuje i nie niesie żadnych konsekwencji. Tak nie jest. I nie chodzi mi to o słynne grzybice czy problemy oddechowe (nie mam wiedzy na temat czy są to zagrożenia realne i poważne). Natomiast sam fakt zasłaniania twarzy ma długofalowe konsekwencje społeczne i psychologiczne:

    - Buduje i utrwala stałe poczucie zagrożenia, generuje stres. Za tym idzie presja (lub choćby zgodna) na podejmowanie przez rządy kolejnych zabezpieczeń, które nie są już tak niewinne i nieszkodliwe jak maseczki.

    - Utrudnia interakcje społeczne, wzmaga nieufność. Mamy (jako gatunek) specjalny obszar mózgu odpowiedzialny za rozpoznawanie twarzy i odczytywanie z nich emocji. Maseczka to utrudnia, pozbawia spotykanych ludzi cech indywidualnych.

    - Znieczula na realne zagrożenie. Natura ludzka jest taka, że z czasem obostrzenia traktujemy coraz luźniej. Jak to mówią: do wszystkiego można się przyzwyczaić, nawet do życia na brzegu wulkanu. Już teraz ludzie zaczynają nosić maseczki pod nosem, nie zmieniają ich na czas, używają czegokolwiek itd. Z czasem noszenie maseczek stanie się bardziej rytuałem niż realnym zabezpieczeniem.
    I jeśli kiedyś pojawi się wirus będący realnym, śmiertelnym zagrożeniem, to paradoksalnie będziemy gorzej na niego przygotowani. Bo będziemy mieć złudne poczucie bezpieczeństwa - nosimy przecież maseczki.

    - Punkt nawiązujący do poprzedniego: jeśli wytacza się armatę na wróbla, to gdy pojawi się prawdziwe zagrożenie, nikt w nie nie uwierzy. To jakby krzyczeć co chwila "idzie koniec świata!". Więc jeśli za rok WHO znów ogłosi pandemię i zacznie twierdzić, że pojawił się nowy, śmiertelny wirus, to nikomu nie będzie się już chciało przesunąć maseczki z brody na nos.


    Ja wiem, że dla wielu to co tu napisałem to dyrdymały. Ale mam poczcie, że bardzo lekceważymy "miękkie" skutki naszej (jako świata) reakcji na COVID. Nie jestem np. pewny, czy śmierć 2000 ludzi o średniej wieku 75 lat, to długoterminowo większa strata, niż powiększenie nadwagi 5 mln osób (w tym setek tys. dzieci) z powodu lockdownu. To nie są błahe sprawy. Dlatego zgoda: może mądrze jest by każdy zarażony, z objawami nawet przeziębienia nosił maseczkę. Ale czy mądrze jest byśmy robili to wszyscy profilaktycznie?
    • 42: CommentAuthorKoval
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    Załóżmy, że tak jest, że stres i konsekwencje społeczne. Trudno, zagrożenie jest realne, to i liczenie, że każdy przejdzie na pełnym luzie, bez stresu jest po prostu naiwne. Większy stres, niż dają te maseczki, jest powodowany przez np.ograniczenia przemieszczania się i spotykania z innymi ludźmi. Noszenie maseczek i zachowanie dystansu to fakt, a nie sprawa wiary bądź "niewiary". Koszt tych zachowań jest nieporównanie mniejszy niż jedno nawet ocalone życie. Ile jeszcze (wydumanych bądź nie) argumentów, żeby "NIE"? "NIE, BO NIE I KONIEC, BO TAK!"
    Żałosne...
    • 43: CommentAuthornosty
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     
    "Koszt tych zachowań jest nieporównanie mniejszy niż jedno nawet ocalone życie."

    Dwa długie posty powyżej poświęciłem na wyjaśnienie dlaczego to co napisałeś to nieprawda.

    "Ile jeszcze (wydumanych bądź nie) argumentów, żeby "NIE"? "NIE, BO NIE I KONIEC, BO TAK!"
    Żałosne..."

    Te same dwa posty powinny skłonić Cię do zauważenia, że za "nie" przemawiają konkretne argumenty. Można się z nimi nie zgadzać, próbować je podważać, dyskutować. To byłoby podejście naukowe. Ale sugerowanie mi nadal, że występuję z pozycji "NIE BO NIE!" jest niedorzeczne.
    Trudno mi tracić czas i dyskutować z czymś takim, skoro okopałeś się tak mocno w swojej wierze, że umiesz nie zauważać argumentów.
    • 44: CommentAuthorKoval
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     
    A ja Ci wyjaśniłem, że mimo stresu i innych konsekwencji społecznych, które wymieniłeś, warto jest wykonać prosty gest i założyć maskę. Myślisz, że ilu ludzi kombinuje w ten sposób: "nie będę zakładał maseczki, bo to spowoduje u mnie traumę i utrudni interakcje społeczne? Iluś tam ludzi zarażę, iluś z nich umrze, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów! Dzielnie pokażę wszystkim, gdzie mam tego wirusa!" Być może takie stwierdzenie byłoby bliższe prawdy, ale ludzie myślą prosto:"nie założę maski, bo mi niewygodnie", albo "Nie założę maski, bo nie", albo "a w d..ie mam maski". Lepiej jednak założyć, bo: (i tu argumenty, które podałem wcześniej)

    "Te same dwa posty powinny skłonić Cię do zauważenia, że za "nie" przemawiają konkretne argumenty." - ok, ale są one mniejszej wagi, niż szczególnie ten jeden argument na tak:"...jedno nawet ocalone życie."

    Swoje argumenty widzisz, moich już nie. Trudno dyskutować z czym takim.

    I wyobraź sobie, że ktoś Tobie bliski umiera na koronawirusa, bo jakiś matoł nie założył maseczki. Wytlumaczysz sobie, że co? "W porządku, widocznie nie założył, bo to upośledza jego interakcje z otoczeniem, wywiera presję i początkuje depresję matoła"? Drastyczny przykład, przepraszam, ale może to podziała na wyobraźnię. Nie chciałem Cię urazić.
    • 45:
       
      CommentAuthorIRATA4
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     
    @ nosty
    te maseczki to minimum,jak ktoś jest faktycznie ostrożny to w ostatnim okresie odpuścił wyjazdy zagraniczne i spotkania towarzyskie i z tego promila zaraz przecinek przeskoczy na drugą stronę i zrobił by się procent ... ,zauważ że sytuacja nie poprawia się a krzywa zachorowań rośnie,w Łodzi w jednym ze szpitali większość lekarzy jest na kwarantannie i o tym się nie mówi,ja wiem bo w szpitalu leży bliska mi osoba i utrudniony był kontakt z lekarzami(nikt oficjalnie w rozmowie nie przyznał się że przyczyną jest kwarantanna zespolu lekarskiego)dopiero musiałem o pomoc poprosić wuja który jest prof.okulistyki by spróbował nawiązać kontakt z ordynatorem tamtego szpitala i uzyskałem odpowiedź.Wirus ten nie jest może aż tak groźny,ale bagatelizować go nie można,szczególnie jak ma się w swoim otoczeniu osoby starsze,bądź z innymi chorobami -a każdy takie osoby w swoim otoczeniu ma.

    Nie rozumiem z czym ludzie mają problem z założeniem maseczki w miejscu publicznym,ci co nie noszą pokazują że lekceważą zdrowie innych ,a może są zamieszani w spisek bo przecież uważają że wiedzą lepiej niż lekarze ...niż całe WHO,ludzie tacy przypominają mi ze swoimi teoriami "płaskoziemców" -wiedzą swoje i HEY .
    • 46: CommentAuthorJacques
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     

    nosty:

    Jeszcze a propos "proste zasłonięcie twarzy": komuś może wydawać się, że to przecież gest, który niewiele kosztuje i nie niesie żadnych konsekwencji. Tak nie jest. Natomiast sam fakt zasłaniania twarzy ma długofalowe konsekwencje społeczne i psychologiczne


    A skąd założenie, że to musi być takie długofalowe? Jak na razie to chyba sytuacja trwa parę miesięcy, są już takie badania? Jakoś po zniesieniu głupiego nakazu noszenia masek na świeżym powietrzu gdy da się zachować dystans, społeczeństwo je w większości zdjęło z ulgą, a nie nosi w poczuciu psychozy?
    Jest zima - zakładasz czapkę i szalik, w obecnej sytuacji można założyć maskę w zamkniętej(tylko!) przestrzeni publicznej, dopóki ta "zima"(zagrożenie większym rozprzestrzenianiem) nie minie? To nie ma nic wspólnego z tradycją czy naszą kulturą, tylko bieżącą sytuacją.

    Zasłanianie nóg przez dziewczyny w porze zimowej też może nieść długofalowe konsekwencje społeczne i psychologiczne - o wiele groźniejsze, a jakoś zasłaniają ;-)

    nosty:

    I nie chodzi mi to o słynne grzybice czy problemy oddechowe (nie mam wiedzy na temat czy są to zagrożenia realne i poważne).

    To skoro nie chodzi o "słynne grzybice" (słynne chyba z YT spisko-teoretyków), to po co o tym wspominać? Nie wydaje mi się, żeby choroby układu oddechowego były przypadłościami zawodowymi chirurgów, wystarczy nie "przechodzić" za bardzo maski i wymienić w porę na nową.
    • 47: CommentAuthorKoval
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    Nosty: i wcale nie okopałem się mocniej w mojej "wierze" niż Ty. Uznałem tylko, że są wartości cenniejsze, niż (prawdziwe bądź urojone) poczucie dyskomfortu jakiegoś koronasceptyka. Jakie to wartości, to już kilkakrotnie powyżej pisałem...
    • 48: CommentAuthorxxl
    • CommentTime23 Sep 2020
     
    kazdy u nas bedzie mial kontakt z tym wirusem tak jak 100% mialo kontakt z grypa. mozna sie wielokrotnie tym pewnie zarazic ale nie znacz to ze jestes chory i nie znaczy to ze zarazasz... w zerowce ucza dzieci ze jak jestes chory to lez w lozku zeby nie zarazuc kogos (przy okazji ucza jaka choroba mozna sie zarazic i jak). kolejna sprawa nie ma szans przekonac kogos kim kieruje strach.

    idealny bat na spoleczenstwo... w kazdm momencie jak cos beda chcieli udupic to zrobia 10 raz wiecej testow i zamkna caly region :-)

    fikasz? zrobimy ci test i na kwarantanne :-)
    • 49: CommentAuthorJacques
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     

    xxl:

    kolejna sprawa nie ma szans przekonac kogos kim kieruje strach.


    xxl:

    idealny bat na spoleczenstwo... w kazdm momencie jak cos beda chcieli udupic to zrobia 10 raz wiecej testow i zamkna caly region :-)

    fikasz? zrobimy ci test i na kwarantanne :-)


    Zabawne, bo wychodzi, że strach przed zarażeniem to pikuś w porównaniu z takim strachem przed rzekomym spiskiem i związaną z nim paranoją :-)

    "The truth is out there."
    • 50:
       
      CommentAuthorKrótki
    • CommentTime23 Sep 2020 zmieniony
     

    nosty:

    Natomiast sam fakt zasłaniania twarzy ma długofalowe konsekwencje społeczne i psychologiczne:

    - Buduje i utrwala stałe poczucie zagrożenia, generuje stres. Za tym idzie presja (lub choćby zgodna) na podejmowanie przez rządy kolejnych zabezpieczeń, które nie są już tak niewinne i nieszkodliwe jak maseczki.

    Slippery slope fallacy.