atarionline.pl Queen / Jet Set Willy Muzyka - Forum Atarum

Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.

  • :
  • :

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • 1:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime6 dni temu
     
    Właśnie leciała sobie w radiu muzyka Queen "I was born to love you"

    ->link<-

    Przypomniało mi się Jet Set Willy:

    ->link<-

    Brzmi znajomo?
    Nawet tonacja się zgadza (co do pół tonu)
    • 2: CommentAuthorXuio
    • CommentTime6 dni temu
     
    Nic dziwnego, ze muza z JSW tak mi sie podobala. Szkoda, ze samej gry nie zdoili tak ladnie z ZX.
    • 3: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime6 dni temu
     
    Polecam zerknąć na dyskusję ->link<-
    • 4: CommentAuthorMGor
    • CommentTime6 dni temu
     
    Ja pierdziele ... znam oba utwory bardzo dobrze i nigdy ich nie pokojarzyłem ze sobą ... ciekawe. Choć przyznam że nawet teraz nie do końca mi pasują ale mi to słoń w ucho wleciał dżambo dżetem :)
    • 5:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime6 dni temu
     
    Fakt, jest podobieństwo...
    Rob był znany z "zapożyczania" motywów, a że ten singiel Mercurego był stosunkowo "świeży" w UK (1985 r.) nie dziwota jakby coś z tego przejął w swojej kultowej muzyczce z gry. ;)
    • 6: CommentAuthorbaton
    • CommentTime6 dni temu
     
    a to ciekawe ponieważ Jet Set Willy jest z 1984 roku, a utwór Queen z 1985?
    • 7: CommentAuthormono
    • CommentTime6 dni temu
     
    Chronologia nie ma znaczenia. Kompozytor jest PONADCZASOWY! :P
    • 8:
       
      CommentAuthorDracon
    • CommentTime6 dni temu
     
    To wychodzi na to, że muzycy Queen "zgapili" kawałek melodii z popularnej gierki? :o
    • 9:
       
      CommentAuthorRastan
    • CommentTime6 dni temu zmieniony
     
    Czyli co, kolejny przykład "pożyczania" fragmentu utworu przez pana hubbarda?


    Wersja JSW na Atari była z 1986 roku.

    @mono: ja zmieniłem zdanie na temat hubbarda, po tym jak się dowiedziałem, że większość jego najlepszych muzyczek to były ripy innych utworów. W tej chwili, w zasadzie interesuje mnie tylko jedno: czy firmy dla, których pisał muzykę rob miały zgodę od twórców oryginałów na wykorzystanie fragmentów bądź całych piosenek w grach. Bo jeśli nie miały i hubbard brał za to kasę to jest to zwykły lame, na równi z tym w którym polscy autorzy rypali grafikę z gier z C-64.
    • 10: CommentAuthorMGor
    • CommentTime6 dni temu
     
    Czyli wiadomo skąd Queen czerpali inspiracje ;)
    • 11: CommentAuthorMGor
    • CommentTime6 dni temu
     
    @Rastan: „Dobrzy artyści kopiują; wielcy kradną.” ;)
    • 12: CommentAuthorilmenit
    • CommentTime6 dni temu
     
    Graficznie ->link<-
    • 13: CommentAuthorpustak
    • CommentTime6 dni temu
     
    Tak dla jasności: to jest utwór Mercurego z 1985 wydany też na solowej płycie Mr. Bad Guy.
    Queen w nowej aranżacji wydali go w 1995 na płycie Made in Heaven.
    • 14: CommentAuthormono
    • CommentTime5 dni temu
     
    @Rastan: Gdyby od dziecka w izolacji serwowano nam chronologicznie same muzyczne dzieła, to po zakończeniu takiej edukacji po wypuszczeniu na światło dzienne widzielibyśmy wszystkie nawiązania i inspiracje u współczesnych twórców.
    Ale tak nie jest :/
    Ja z kolei pamiętam swój żal, kiedy okazało się dla mnie że muzyka z Lasermanii to jest cover :)
    Ale szat bym nie rozdzierał. Covery, ale też ładne a czasem nawet znacznie lepsze niż oryginały - polecam w tej materii Wings of Death ->link<- na Atari XL/XE której to Autorem jest Miker. Albo Paranoid od Megadeth a nie od Black Sabbath. Albo przez Piersi :)
    • 15:
       
      CommentAuthorRastan
    • CommentTime5 dni temu zmieniony
     
    @mono: w przypadku hubbarda inspiracje to jest zbyt mało powiedziane. W niektórych jego kawałkach (podpisanych jako RH) jest nuta w nutę to samo. I to jest właśnie dla mnie lamerstwo.
    Chodzi mi również o to, że rob hubbard zyskał sławę (i pewnie też kasę) dzięki temu, że dokonał transkrypcji pewnych utorów na ich komputerowe wersje.
    Natomiast jeśli chodzi o same jego covery to są one w porządku, podobnie do tych, które przytoczyłeś. Różnica jest jednak taka, że gdy słuchałem covera Wings of Death wiedziałem, że Miker dokonał jego konwersji na Atari, w przypadku coverów Roba Hubbarda tego nie wiedziałem.
    • 16: CommentAuthor0xF
    • CommentTime1 dzień temu
     
    Nie czepiajcie się Hubbarda. Napisał na POKEYa cztery kawałki i każdy z nich to mistrzostwo.
    Oczywiście inspirował się czyjąś twórczością, jak praktycznie każdy artysta.
    Np. ->link<- i ->link<- uważam za wspaniałe dema, mimo że ani trochę nie oryginalne.
    • 17:
       
      CommentAuthorjhusak
    • CommentTime23 godzin temu
     
    Wypowiem się na nutę “Nie przenoście nam stolicy do Krakowa” (dzięki 0xF za podrzucenie pierwszego wersu :D):

    "Nie czepiajcie się Hubarda, bo Koledzy
    Jemu żaden muzoklepa nie podskoczy
    Wielu już mu próbowało
    pokazać środkowy palec
    I próbować mu wygarnąć prosto w oczy.

    Tak naprawdę to on Pokeya nie lubił
    Twierdził, że to zgrzyty, piski, fałsze
    Jednak zabrał się i zrobił
    Kilka genialnych kawałków
    Wielki to Artysta, lecz ja się nie znam się."