Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusjach na forum - zaloguj się. Jeżeli nie masz loginu - poproś o członkostwo.
Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.
gregor2:
pojecie wlasnosci intelektualnej w polskim prawie znalazlo sie chyba w roku 1994gregor2:
Zdaje sie ze jest troche inaczej:yahoo:
Jeżeli na zdjeciu opublikowanym w magazynie (lub w ramach całej reklamy) nie było wyraźnego zapisu dot. praw, konkretnie, "© 1985 Maxwell Corporation of America" (plus chyba autor z agencji, ktora została zatrudniona do zrobienia tego zdjecia), to do marca 1989 praktycznie każdy mógł przedrukować to zdjęciegregor2:
Zreszta jest to prawo USA, i rzad USA moze sobie ustanawiac takie prawa jkie chce , ale tylko na swoim terytorium. Dotyczy to takze innych panstw.Gregor2:
Zreszt pojecie wlasnosci intelektualnej w polskim prawie znalazlo sie chyba w roku 1994, w kazdym razie na wiele lat po tym jak przedrukowano ten rysunek.Gregor2:
Nawet dzis prasowe prawo do reprintu zezwala na wieleGregor2:
i tak naprawde jesli jakies wydawnictwo chce chronic swoje artykuly, ilustracje itd. to powinno to bardzo wyraznie zaznaczyc.Gregor2:
Wiekszosc z tego nie kozysta, w koncu ludzie tez maja prawo do informacji.Gregor2:
A dzisiesze wydawnictwa problem maja z (...)Gregor2:
To jest prawdziwy problem, a nie przedruk jakiegos obrazka ktorego autor pewnie sprzedal juz dawno wszelkie prawa do niego firmie ktora uzywala go do reklamowania i wciskania swoich produktow.Gregor2:
przedruk jakiegos obrazka ktorego autor pewnie sprzedal juz dawno wszelkie prawa do niego firmie ktora uzywala go do reklamowania i wciskania swoich produktow.Kaz:
I nie chodzi o "przedruk jakiegoś obrazka", tylko o ordynarne kopiowanie cudzych materiałów, bo z wycięciem fragmentów i celowym pominięciem lub ukryciem jakiejkolwiek informacji o autorstwie/pochodzeniu tych materiałów. Przez prasę komputerową, która oficjalnie dużo pyskowała o ochronie praw autorskich.Gregor2:
Co do wprowadzania w blad to raczej ty to robisz odnoszac prawo obowiazujace dzisiaj do obowiazujacego wowczas kiedy drukowano te czasopisma w PRL.Kaz:
Z kolei w PRL, gdy Bajtek, Informik i inne pisma naruszały prawo, obowiązywała ustawa z 1952 roku.Gregor2:
I co my mamy w ustawie z 1952 r? (...)Dracon:
Jak wiemy "kradzież" to przede wszystkim to, jak ktoś komuś coś bezprawnie zabierze i właściciel to dosłownie traci.Kaz:
Ja się z tym generalnie nie zgadzam, ale co ja mogę? Nic.Dracon:
Noooo, jak rozumiem, jak to jest "pompowane" - tylko podałem "zdroworozsądkowe" podejście, a to że "korposzczury prawne" i inne, dyktują swoją wygodną definicję, to mi jednak wiadomo. :|Dracon:
Nie do końca prawda. Możesz zmienić nazwę tego wątku, skoro podzielasz moje zdanie. :]Kaz:
Wiem, że mi blisko np. do zdania Maćka Miąsika. Kiedyś nawet miał taki manifest na swoim blogu odnośnie IP, nie wiem czy dalej gdzieś dostępny.Koval:
polska ustawa o prawach autorskich dotyczy TYLKO Polaków,(...)Koval:
(...) a nagle umowa międzynarodowa rozszerza pojęcie praw autorskich na inne kraje? :))) Ciekawy kamyczek dla współcześnie twierdzących o nadrzędności polskiego prawa: naprawdę już pół wieku temu umowa międzynarodowa zmieniała/rozszerzała zakres polskiej ustawy?? :))) ojejku...Koval:
Koval - Skoro zwykłe zdobycie artykułów pierwszej potrzeby wymagało tyle zachodu, to może zgodnie z ówczesnymi paragrafami należałoby nazywać ich posiadaczy "kombinatorami", "wrogami socjalistycznej ojczyzny", "złodziejami"?Koval:
Może ktoś uważa, że każdy, kto chciał wyjrzeć z tego prlowskiego grajdoła i czytał redagowanego przez "złodziei" Bajtka, powinien być nazywany paserem? Absurd.Koval:
Nie podoba mi się także ten zrzut ekranu z nazwiskami redakcji pod info, że KRADLI. I co? Teraz, po 40 latach mamy mówić "złodzieeeje, złodzieeeje"? No jakieś to takie......Koval:
Nie wiem, czy dobrze pamiętam wywiad z W. Ziętarą, który (o ile dobrze kojarzę) "pożyczał" listingi programów i podpisywał je swoim nazwiskiem? Czy podczas wywiadu też został tak bezwzględnie określony, czy raczej dominowało wtedy zdroworozsądkowe podejście?Koval:
I po trzecie: skoro umowa międzynarodowa rozszerzała polską ustawę o prawach autorskich, to może wystarczyłaby (ta umowa), żeby każdego z nas przed 1994 rokiem uznać za pirata? Naprawdę tak tylko pytam, bez złośliwości. Nie obejmowała np. jakichś "innych wytworów"?astrofor:
topic powinien być : niekradzione grafiki w czasopismach komputerowych w latach 80 tych , było by prościej i krócejtebe:
wtedy wszyscy kradli i było na to przyzwolenie, co w tym niezwykłegotebe:
jedź Kaz do Chin będziesz miał przykładów kradzieży do końca świata
