Ja też już to pisałem w tym wątku. Znaki dawno zostały narysowane. Ale proces nanoszenia zmian w ułożeniu znaków jest absurdalnie żmudny, to raczej wymagałoby oskryptowania.
aa teraz już rozumiem przez to ,że nie widać ,że się animuje to jest lepsze !!!.Wyobraźnię trzeba trenować. Dobre hehe a może to jakiś stan kwantowy..nie widać animacji kiedy się ją zaczyna obserwować i odwrotnie ..haha
Turniej przebiegł bardzo pomyślnie. Przez pierwszą godzinę uczestnicy trenowali żeby zaznajomić się ze sterowaniem i aby nabrać wprawy. Podczas tej godziny udało się zdobyć rekord 526 punktów, który podczas właściwego konkursu nie został pobity, ale wynik ten należał do jednego ze zwycięzców. Podobno niektórzy trenowali w Timbermana przez ostatni tydzień, chociaż nie w wersję na małe Atari.
Każdy uczestnik miał do wyboru joystick (użyty został joycart od Larka z przypisanymi dwoma przyciskami prawo-lewo) albo klawiaturę. Większość dzieci decydowała się na granie joystickiem.
Finalnie w konkursie wzięło udział nieco ponad 30 uczestników. Każdy miał prawo do trzech podejść. Wyniki były dodawane i ich suma pozwoliła wyłonić 3 najlepszych graczy.
1 miejsce 1133 punkty w 3 grach (najlepszy wynik 501 punktów przy jednym podejściu) 2 miejsce 913 punktów w 3 grach 3 miejsce 901 punktów w 3 grach
Zakończyła się tegoroczna edycja konkursu na najlepszy 10-linijkowiec w Basicu (BASIC Tenliners Contest) i w popularnej kategorii PUR-80 (do 80 znaków w linii) wygrał napisany w starym dobrym Atari Basicu uproszczony klon Timbermana o nazwie Tenbirmam autorstwa Vitoco (Victor Parada).
Rozgrywka wygląda bardzo podobnie do oryginału - z tą różnicą, że mamy ograniczenie czasowe 75 sekund, po którym generowane są już gałęzie po obu stronach. Aby gra była jak najszybsza, Vitoco ostatecznie zrezygnował z obsługi zegara, upływ czasu jest sygnalizowany jedynie nieco wyższym dźwiękiem ścinania.
Też byłem pełen podziwu, mi się udało ledwo 400 pkt. zdobyć. Chłopiec z podium w białej koszulce dokonał tego (zarówno 501 jak i 526 pkt). Żałuję że nie zrobiłem zdjęcia wyników, ale za dużo się wtedy działo. To kolega syna, więc może uda mi się go kiedyś namówić na powtórkę. Wiem też że trenował sporo w wersję na Androida.