Od jakiegoś czasu zaobserwowałem, że dość "losowo" Firefox zaczął zjadać mi 100% jednego rdzenia.
Dziś odkryłem, że dzieje się tak tylko po wejściu na AtariOnline.pl. W Process Explorerze widzę, że jeden z procesów potomnych FF zjada cały CPU i nie zamyka się nawet po zamknięciu okna FF. Znika dopiero jak wprost zabiję proces.
Jak eksperymentowałem, okazało się, że zabicie tylko tego jednego procesu sprawia, że pojawiają się smutne buźki w miejscu gdzie mają być osadzone filmiki Youtube (np. na stronie głównej).
Pytanie: Czy ktoś też to obserwuje, czy może mam w jakiś sposób uszkodzoną instalację Firefoxa?
Też używam Firefox-a i efekt mam taki sam jak u Laoo. Po odwiedzeniu AtariOnline.pl z podlinkowanymi filmami na głównej muszę zamknąć i uruchomić ponownie Firefox-a, by znów dało się z niego korzystać.
Jeśli się nie mylę, to zaczęło się tak robić od news-a związanego z Last Party.
A tak że zapytam, dlaczego używacie uBlock i Ghostery na raz? Laik jestem w te klocki, a na pierwszy rzut oka to jest bez sensu stosować 2 adblocki na raz - proszenie się o kłopoty.
YouTube od około 2-3 lat walczy z FF i blokerami, w ostatnich miesiącach obiawia się to: - freezowaniem przeglądarki - mega wyciekami pamięci - 100% procka - "buforowaniem" filmu w losowych miejscach z nastawieniem na początek filmu
*występuje to różnie w zależności od typu blokera. Efekty mogą być losowe lub wszystkie na raz :)
Dodatkowo jeśli filmik jest krótki + nie ma reklam to efekt w większości przypadków nie występuje.