Od jakiegoś czasu zaobserwowałem, że dość "losowo" Firefox zaczął zjadać mi 100% jednego rdzenia.
Dziś odkryłem, że dzieje się tak tylko po wejściu na AtariOnline.pl. W Process Explorerze widzę, że jeden z procesów potomnych FF zjada cały CPU i nie zamyka się nawet po zamknięciu okna FF. Znika dopiero jak wprost zabiję proces.
Jak eksperymentowałem, okazało się, że zabicie tylko tego jednego procesu sprawia, że pojawiają się smutne buźki w miejscu gdzie mają być osadzone filmiki Youtube (np. na stronie głównej).
Pytanie: Czy ktoś też to obserwuje, czy może mam w jakiś sposób uszkodzoną instalację Firefoxa?