Dzień dobry wszystkim! Jestem nowy na forum ale starym urzytkownikiem Atari, które odnalazłem po 30 latach w zakamarkach piwnicy rodziców. Udało mi się naprawić i uruchomić ale obecnie stacja dyskietek jak w temacie CA-2001 bardzo głośno pracuje i naprawdę z drudem poruszają się ruchome elementy szczególnie wózek na prowadnicy i nie wiem jak z napędem obracania dyskietek bo wydaje mi się, że blędy wynikają z wyrobienia się albo zanieczyszczenia ruchomych elementów. Czy jest ktoś na tym forum kto rozbierał trochę bardziej tą stację niż tylko do wymiany jarzma i popychacza ponieważ chciałbym zrobić bardziej gruntowny przegląd. I jeszcze kosmetyczna sprawa. Poszukuję naklejki na obudowę ponieważ ta moja oryginalna została najwyraźniej zniszczona i może da się jakoś wykonać kopię jakby ktoś miał skan lub coś podobnego. Pozdrawiam i czekam na kontakt!
Prowadnice wózka głowicy przemyj czystą benzyną (nie rozpuszczalnikami) + tampon do mycia uszu. Wózek głowicy delikatnie przesuwaj i prowadnice starannie umyj. Smar silikonowy kupisz w sklepie elektronicznym. Delikatnie nasmaruj prowadnice, nie za dużo bo brudzić będzie koperty dyskietek. Z góry głowicy jest taka klapka która po włożeniu dyskietki i opuszczeniu zamka głowicy w dół dociska do dyskietki. W tej klapce jest taki nazwijmy to bolec który od dołu ma nalepiony kawałek filcu. Sprawdź czy jest. Filc dotyka bezpośrednio do dyskietki. Jego brak spowoduje porysowanie dyskietki a zła jakość nieprawidłowy docisk i stacja może nie czytać. To tyle na początek. Po nasmarowaniu praca powinna być cicha. Stacja leżakowała a kurz robił swoje. Problemy mogą być z czujnikiem ścieżki zerowej, lub czujnikiem PROTEKT. Zazwyczaj wystarczy tamponikiem przetrzeć i problem znika. Na tym etapie niczego nie odkręcaj w napędzie. Szczególnie czujnika ścieżki zerowej. To ten element z tyłu prowadnic głowicy. Gdy głowica przesuwa się w tył, taki nosek wchodzi w szczelinę czujnika i przysłania światło podczerwone czujnika. Ma się rozumieć że dwie płytki z elektroniką zamocowane nad napędem trzeba zdjąć by dostać się do prowadnic. Nim rozkręcisz popatrz co i jak połączone (zrób sobie fotki) by potem prawidłowo połączyć. I pochwal się czy pomogło
Tak, smar to jest to, co potrafi wyschnąć po 30 latach. Ja w swoim gramofonie Danielu używałem WD40, aby rozrzedzić smar bez rozkręcania mechanizmu podnoszącego i opuszczającego igłę. WD40 też nadaje się, aby umyć te prowadnice, nie trzeba koniecznie kupować pół litra :) benzyny ekstrakcyjnej.
No i ostatnia sprawa - docisk dyskietki do głowicy. Po 30 latach te jarzma i dociski z poliamidu się rozpadają i trzeba je wymienić. zrobiłem zamiennik - drukowany w 3D z ABS. Ale to jak Ci sie rozpadnie :)
Dzięki za podpowiedzi, właśnie nie podoba mi się to jak ta głowica pracuje na tych prowadnicach więc tylko na szybko uruchomiłem czy działa i trzeba to jednak wszystko oczyścić. Oczywiście docisk też jest rozwalony i właśnie namierzam taki zamiennik żeby kupić. Zastanawiam się też czy wymieniać też ten filc co dociska do dyskietki bo rozumiem, że on ma zadanie zbierać brud? To raczej nadaje się do wymiany w ciemno...jak zdjąłem obudowę to faktycznie przerażony jestem i mam trochę obawy to rozkręcić bardziej